Jednodniowa wycieczka do Sandefjord

Natalia bardzo chciała polecieć samolotem na wakacje. Postanowiłam spełnić jej to marzenie i kupiłam bilety do Oslo! Na jeden dzień! 🙂

Loty Poznań-Oslo Torp

Taką możliwość dają tanie linie lotnicze Wizz Air i Ryan Air. W poniedziałki loty tak się fajnie układają, że można zafundować sobie fajną wycieczkę na parę godzin do Norwegii. A co ważne, styczniowe promocje są nie do pobicia. Wyruszyłyśmy Ryan Airem z Poznania ok 10. Bilet kosztował mnie 50 zł za osobę. Powrót był z lotniska Oslo Torp o 19 Wizz Airem. Bilet … 20 zł za osobę. Lot trwa 1,5 godziny i jak zwykle nie nudziło nam się pod czas niego. O lataniu z dzieckiem zresztą pisałam już TUTAJ.

Nati w samolocie się nie nudzi

Co prawda z lotniska Oslo Torp do samego Oslo jest dość daleko, pociąg i autobus jadą 1,5 h. Niezbyt nam się to opłacało, więc postanowiłyśmy zwiedzić Norwegię z perspektywy niedalekiego miasta Sandefjord (100 tys. mieszkańców).

Jak się dostać z lotniska do Sandefjord?

Lotnisko Torp jest dość małe i klimatyczne. Po wylądowaniu meandrami korytarzy dotarłyśmy do wyjścia. Trafiamy tam ogromny parking i dworzec autobusowy.

Do Sandefrjord jedzie się z lotniska najpierw bezpłatnym autobusem na stację, a stamtąd pociągiem do centrum miasta. Podróż autobusem trwa 5 min, a pociągiem zaledwie 3 min! Ale warto kupić bilety, bo kontrole na tym odcinku są częste. Bilety należy kupić wcześniej przez internet, bo na miejscu nie widziałam żadnego automatu. Kupić je można na stronie vy.no.

Bilet należy wcześniej wydrukować w pdf, albo ściągnąć aplikację i tam go pokazać. Koszt dla dorosłej osoby tej 3 minutowej podróży to około 20 zł.

Stacja kolejowa Oslo Torp

Co ważne, gdy autobus zawiezie Was na stację, bardzo malutką i klimatyczną będą tam jechały posiągi w 2 kierunkach. Nie wsiadajcie zatem do pociągu do Oslo, bo jedzie w drugą stronę. Wasz kierunek jest przeciwny. Dobrze to jednak widać na rozkładzie elektronicznym dostępnym na stacji. Autobusy są zsynchronizowane z pociągami, a pociągi punktualne co do minuty.

Co zobaczyć w Sandefjord?

Miałyśmy tego pecha, że po wyjściu z pociągu deszcz rozpadał się na całego. Lało wiało i szybko szukałyśmy schronienia. Na czuja z dworca udałyśmy się „w dół” ulicą, która wydawała się główną. Schronienie znalazłyśmy w centrum handlowym. Przy okazji oczywiście odwiedziłyśmy tamtejsze sklepy z zabawkami.

Wybrzeże w Sandfjord

Po południu deszcz się uspokoił, więc pospacerowałyśmy na nabrzeże, podziwiać fiordy nad Morzem Północnym. Przy głównej drodze jest sporo restauracji, my akurat zaszłyśmy do klimatycznej włoskiej knajpki na przepyszną margarittę za 100 koron (43 zł). Ale polecam!

Sandefrod zaskoczyło mnie super klimatem miejsca, piękne murale, rzeźby, architektura domków obitych boazerią. Ciekawe kościoły i cmentarze. Warto odwiedzić, by poczuć norweski klimat.

Murale w Sandefjord

Po kilku godzinach wróciłyśmy w ten sam sposób na lotnisko i o 21.00 wylądowałyśmy w Poznaniu. Zmęczone, ale bogatsze o wiedzę, doświaczenia i super przygodę!

Komentarze

comments

Dodaj komentarz