Czytanie książek małym dzieciom

Nie daleko pada jabłko od jabłoni

Badania (zapewne bardzo mądrych amerykańskich badaczy) mówią, że czytanie dziecku, nawet niemowlakowi, książek, powoduje późniejsze łatwiejsze przyswajanie nauki. Inne badania (bardzo mądrych matek i ojców) mówią, że czytanie rozwija wyobraźnię, uspokaja, zacieśnia więzi, jest świetną rozrywką, mądrym spędzaniem czasu…

 

Czyta też i babcia Ola

Mi czytał tata całe dzieciństwo. Wszystkie Winnetou, Old Shatterhandy, Tomki w Krainach…. Potem pochłaniałam książki już sama. Królował Pan Samochodzik i tak mi już w klimatach kryminałów zostało do dziś… Pamiętam mój rekord z dzieciństwa, gdzie całego Pana Samochodzika machnęłam w jeden dzień (ok 300 stron!). Był to dzień choroby, który spędziłam w łóżku. Do tej pory czytam tylko na leżąco. Inaczej się nie da. 🙂

I jak widzę moje dzieci mają już to samo. Zaszczepiliśmy im czytanie od małego. Codziennie są wałkowane jakieś książki. I to nic, że znamy je na pamięć. Podobno dziecko nawet jak słucha czy ogląda tą samą bajkę setny raz, nigdy nie jest pewne jak się skończy 🙂 Fajnie 🙂

Czytam i JA
Jeśli zaciekawił cię ten artykuł, będzie mi miło, gdy POLUBISZ nas na Facebooku i będziesz obserwować nasze rodzinne perypetie.
Jeśli uważasz, że ten wpis może komuś się przydać – udostępnij go!

Mama idzie do pracy – prawo, psychika i lęk

Komentarze

comments