Kalendarz obrazkowy dla dziecka

awNatalia do niedawna budziła się z płaczem i setką pytań.
– Idziemy dziś do przedszkola? Jest dziś weekend? Jaka babcia dziś przyjdzie? Co jest na śniadanie? Będzie spanie w przedszkolu? …
Niepewność, brak przewidywalności, systematyczności powodował u niej duży niepokój. Musiała zadań 100 pytań i usłyszeć 100 odpowiedzi. I tak od nowa. 
Postanowiłam skonsultować się z psychologiem. Jako,  że Ci polecani mieli terminy za 2 miesiące, wzięłam przysługującego nam z urzędu w Lux Medzie. Opinie miał ok, więc zaryzykowałam. Wyszłam z mieszanymi uczuciami, w pewnych kwestiach zupełnie się z nim nie zgadzałam, w innych rzeczywiście zauważył pewne rzeczy, których ja nie widziałam. Niemniej nie o tym ten post (o psychologu będzie inny).

awqW każdym razie dostałam jedną, cenną, praktyczną i konkretną radę.

Dziwię się teraz, że sama na to nie wpadłam. Mianowicie, aby zrobić dziecku prosty obrazkowy kalendarz. 
Każdy obrazek w tym kalendarzu oznacza pewne wydarzenie. Ja z Natalią sobie ustaliłyśmy, że domek to przedszkole, kwiatek to dom, duszek to słodycze itp. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Natalia bardzo szybko zrozumiała o co tu chodzi. Powiesiłyśmy go nad łóżkiem i co wieczór skreślamy dobiegający do końca dzień. I co? Nie ma już rano pytań rano, czy jest dziś przedszkole. Nie ma zaskoczenia i stresu wynikającego z niepewności. Psychicznie moja 4-latka dużo lepiej przygotowuje się na dany dzień.
Co ważne zapisujemy w nim tylko miłe rzeczy i atrakcje, które nas czekają, czyli wspólne wyjścia, bajkę, lody, urodzinki. Dzięki temu, wie, że czeka ją coś miłego.

awgNie mówię, że kalendarz rozwiązał nam kwestię porannych płaczów, ale na pewno znacznie pomógł.
Dał poczucie pewności, bezpieczeństwa, wiedzy co ją czeka jutro. Dał dziecku PRZEWIDYWALNOŚĆ, która jest tak ważna.

Nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę wcześniej. Pytania o to, czy będzie spanie, czy po obiadku będzie spacer, czy będzie dziś judo – jednoznacznie oznaczały, że dziecko potrzebuje zapewnień i ustalonego RYTMU. To rytm dnia daje jej poczucie bezpieczeństwa. Tak ważne dla malutkiej duszyczki 🙂
I dał nam jeszcze jedną przydatną korzyść. Nati nagle zyskała szerszą perspektywę czasową. Pojawiła się nowa jednostka czasu – tydzień! I kojarzenie – o jeszcze dwa przedszkola nam zostały i potem dwa weekendy!

Widzę jak na razie same plusy 🙂

Komentarze

comments