Psychologiczne znaczenie przutulanki

Laura nie może rozstać się ze swoją poduszką i kołderką. Bez nich nie zaśnie, w nocy drepcze z nimi na wpół śpiąco do mojego łóżka. Siada z kołderką na nocnik i do krzesełka. Jeździ z kołdrą na spacer, pomimo, że jest 30 stopni…

Najpierw to ignorowałam, ale potem zaczęłam się niepokoić. Trochę to dziwne przecież. Pierwsze dziecko tak nie miało… Może to jakieś zaburzenie? Czy powinnam się martwić tym kompulsywnym ściskaniem i noszem kołderki?

Nie na darmo mam jednak siostrę psychologa.

To obiekt przejściowy – mówi  Małgorzata Moszko, psycholog. – Dziecko najpierw myśli, że jest psychicznie i fizycznie złączone z mama, że są jednym. Później powoli zaczyna się oddzielanie, co wyraźnie widzisz w mówieniu przez Laurę “nie nie nie”. I wtedy też dziecko często znajduje sobie kocyk, misia, szmatkę, które ma dla niego ogromne znaczenie, bo jest takim substytutem mamy. I pomaga mu zasnąć, uspokoić się – tłumaczy mi.

No i rzeczywiscie, wszystko się zgadza. Pojawił się tzw. bunt dwulatka, mój powrót do pracy i zaczęła się kołderka. Podręcznikowy przykład radzenia sobie z trudną sytuacją stawania się małym, niezależnym człowiekiem.

Przytulanka, czy w tym wypadku kołderka, powoli pomaga dziecku psychicznie się oddzielić od mamy, a także ukoić się jak mama jest niedostępna – mówi mi M. Moszko.

Dlatego też uważam, że zakaz przynoszenia zabawek, czy przytulanek do przedszkoli, czy żłobków jest dla dziecka dodatkowym stresem. Nie dość, że “zabierają mu” mamę, to jeszcze coś, co jest jej substytutem. Tutaj rodzice powinni się zbuntować.

Ciężko mi sobie co prawda wyobrazić Laurę w żłobku z jej kołderką pod pachą, ale myślę, że w tym wypadku z tej poszewki uszyłabym jej po prostu szmaciankę 😉

Po rozmowie z psychologiem uspokoiłam się. Chodzenie wszędzie z kołderką pod pachą to nie wyraz zaburzenia, ale wręcz przeciwnie, normalny etap rozwoju dziecka i jego sposób na walkę ze stresem.

Bunt dwulatka? Nareszcie!

Potrzebujemy dobrych wiadomości!

 

Komentarze

comments

4 myśli na temat “Psychologiczne znaczenie przutulanki

  1. Zakaz przynoszenia przytulanek do przedszkola może być jednak dobry, bo co wtedy, gdy ukochaną zabawką będą się bawić inne dzieci, często po prostu nie szanując cudzych rzeczy? 🙂 Więc ten zakaz nie jest chyba taki zły

    1. Uważam, że każde dziecko ma prawo przynieść swoją zabawkę i nie musi się nią dzielić z innymi w przedszkolu. Po prostu się nie zgadza by inni się nią bawili. Niech dzieci się uczą co to jest własność prywatna i szanują to. Za komuny było wszystko wspólne…

  2. Bardzo rzetelne wytłumaczenie, skąd u dzieci tak silna potrzeba posiadania swoich ulubionych przedmiotów. A co do zaburzeń, nie ma się co niepokoić, dzieci rosną coraz szybciej a różnie radzą sobie ze zmianami. Wszystkiego dobrego dla Laury i Ciebie!

  3. Moja córka chodzi z poszewką od poduszki. Podarła ją już, ale nie mam serca jej odbierać. Żeby chociaż raz na jakiś czas ją wyprać muszę urządzać prawdziwe podchody, bo bez niej nie zaśnie… a jak ją wrzucam do pralki, to potem boję się, że nie będzie chciała świeżej i pachnącej.

Dodaj komentarz