Zabawki tylko dla dziewczynek?

Gdy przyszli do nas przyjaciele z dwuletnim chłopcem, jego najlepszą zabawką okazał się u nas … wózek dla lalek. Chłopiec z zabawką przeznaczoną z złożenia dla dziewczynek wyglądał dziwnie, ale w sumie nie wiem dlaczego, skoro tatusiowie z wózkiem w parku nie dziwią! Z drugiej strony nie wpadniesz na to by chłopcu kupić pod choinkę różowy wózeczek, prawda?

Na zajączka miałam za to problem z Natalią. Nie wiedziałam, czy kupić jej suknię księżniczki, o której marzyła, czy raczej miecz i tarczę, którymi lubi się bawić u swoich kuzynów. Stanęło na sukience, ale tylko dlatego, że nie mogłam znaleźć odpowiedniej zbroi.

A dziś rano ujęła mnie tym, jak w tej sukni balowej (którą nota bene pokochała), przez godzinę bawiła się kolejką elektryczną…

Dziecko samo łamie stereotypy, jeśli mu na to pozwolisz.

Bo mówienie “nie baw się lalką, to dla dziewczyn!”, albo “nie kupie ci miecza, bo dziewczynki są księżniczkami” – to jest płytkie podejście do tematu. Szufladkujemy i generalizujemy, a potem się dziwimy, że kobiety grają “role” słodkich idiotek i kur domowych… A mężczyźnie nie przystoi okazać emocji, czy choćby wziąć urlopu rodzicielskiego.

 

Bo czy musimy klasyfikować zabawki względem płci? Dlaczego lalki są zawsze różowe, a samochody niebieskie? Nie jestem jakąś zwolenniczką gender, ale kurcze ja uwielbiałam się bawić samochodami w dzieciństwie. I jakie fajne było moje zdziwienie, gdy ostatnio w sklepie zobaczyłam zjeżdżalnię dla samochodów z wielkim zdjęciem na opakowaniu, na którym bawi się nią … dziewczynka. Od razu kupiłam! 😉

 

Komentarze

comments